Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biżuteryjnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biżuteryjnie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 maja 2012

Korona dla księżniczki

Nikodem został zaproszony na przyjęcie urodzinowe do uroczej trzylatki. Zawsze, oprócz tradycyjnego "kupnego" prezentu, staramy się zrobić coś "ekstra", coś od siebie i z myślą o osobie, która ma swoje święto. Roksana jest bardzo bliską koleżanką mojego synka. Dochodzą mnie słuchy, że między nimi jest wielkie przedszkolne uczucie ;) Pomyślałam więc, że dla kogoś tak wyjątkowego dla serca mojego dziecka trzeba wymyślić coś równie wyjątkowego... -Nikosiu, czym lubi bawić się Roksanka?- zapytałam, - Plasteliną! Lubi lepić księżniczki! Aha... Zatem zestaw ciastoliny jako "standardowy" prezent będzie strzałem w dziesiątkę, a dla małej księżniczki może... korona? Tak! Robimy koronę! 

Co prawda już nie jedną koronę w naszym krótkim kreatywnym życiu popełniliśmy ;), ale nigdy nie była to korona dla księżniczki. Dla króla, księcia- owszem, ale nie było sposobności, aby obdarować nią dziewczynkę. Do pracy przygotowaliśmy różową kartkę papieru (plus żółtą na złotą koronę dla króla ;) ), watę, kolorowe pomponiki, dżety (do kupienia w pasmanterii), klej i nożyczki.


Z kartki papieru wycinamy koronę i sklejamy jej boki. Jeśli jesteście w posiadaniu zszywacza- proponuję tę formę spięcia brzegów papieru- jest pewniejsza :)


Dolny brzeg obklejamy watą, a resztę ozdabiamy wg upodobań 




Korona gotowa!

 

Solenizantka przyjęła prezent z wielką radością, choć sam wkład pracy najbardziej doceniła jej mama, która była wyraźnie wzruszona podarunkiem :)




środa, 21 marca 2012

Prezent dla 3-latki

Jedna z ulubionych koleżanek mojego synka parę dni temu skończyła 3 latka. Wyprawiła z tej okazji przyjęcie urodzinowe, w którym mieliśmy okazję uczestniczyć. Nikodem jak na prawdziwego faceta przystało wręczył małej damie ozdobne pudełko z błyskotką w środku... wszak każda kobieta uwielbia biżuterię... zwłaszcza mamusia ;)
I to właśnie z moich, zerwanych niegdyś przez małe rączki korali postanowiliśmy zrobić bransoletkę dla małej Julci. Zapakowaliśmy ją w pudełko zaadaptowane z pudełka po kosmetyku, które ozdobiliśmy kolorowym kartonem i filcowymi kuleczkami. 


Najpierw Nikodem nawlókł koraliki na "włochaty drucik" sam ustalając kolejność i kolory poszczególnych elementów



Następnie przystąpił do ozdabiania pudełka 




Tak przygotowany prezent należało jeszcze zapakować. Użyliśmy do tego kawałka materiału i wstążki




Reakcja solenizantki na prezent świadczy o tym, że się spodobał ;)






poniedziałek, 5 marca 2012

Makaronowa biżuteria

W życiu moich synów, oprócz mnie ;) jest jeszcze kilka ważnych kobiet, które 8 marca będą obchodzić swoje święto. Oprócz tradycyjnego kwiatka postanowiliśmy z Nikosiem zrobić dla nich jeszcze coś specjalnego- makaronową biżuterię. Wszak, która kobieta nie lubi błyskotek ;)


W tym celu przygotowałam makaron, który można przewlec (penne, i "tulipanki"), wyciory (włochate, kolorowe druciki) oraz wstążeczki.



Na pierwszy rzut poszła bransoletka z makaronowych tulipanków nawleczonych na drucik.





Nikodem świetnie sobie radził, wybierał kolory makaronu i nabijał na wyciorka.
Tak oto powstała pierwsza makaronowa błyskotka:


Na drugi ogień poszły korale i makaron  penne. Nawlekanie na wstążeczkę nie było już takie proste, więc starałam się pomóc mojemu 3-latkowi



Po kilku chwilach naszyjnik był gotowy:



Komplet makaronowej biżuterii prezentuje się imponująco :) 
Sama chciałabym taki otrzymać...
chyba czeka nas jeszcze jedno makaronowe posiedzenie :D





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...